Dzisiaj o koszuli, i żeby nie było że kupiłam ją w sklepie, choćby w szmateksie...nie, nie! Wygrzebałam z szafy mamy i... noszę bezwstydnie. Tak jakoś po paru latach patrzenia na nią dopiero teraz mi się spodobała( e tak spodobała- trend na kwiaty, a co!)Ale zajawka na koszulę jest.
Zdjęcia miały być robione w jakimś ładniejszym miejscu niż ściana jako tło, już miałam nawet wizję, a potem tak jakoś wyszło:)jak zawsze- zamiast się uczyć, ja się opierniczam ile wlezie.
Co ciekawe, dopiero kiedy obrabiałam zdjęcia motyw z koszuli skojarzył mi się z chińską porcelaną.
Poświątecznie.Życzeń przed świętami złożyć nie zdążyłam, na świętach...cóż, istnieją jeszcze miejsca bez internetu, a po? Trochę lipnie we wtorek życzenia składać??Chyba że ktoś chętny to mu mogę złożyć. :)
( Głupia dziewczyno przestań wypisywać te bzdury) Dzisiejszo-postowy-zestaw? Bardzo mi przykro z powodu rozczarowań jakie mogę sprawiać, bo ani ja trendsetterka ani jakaś inna gwiazda i zazwyczaj jak uwidzę sobie jakiś ciuszek, to noszę go bez opamiętania. I ten sweter do takich należy. Ee tam koniec zrzędzenia, wiosna idzie:) i w końcu słońce, a nie...śnieg ?
Ps. Miałam do zestawu założyć kolorowy naszyjnik, dzieło moich jakże zdolnych rączek, ale ...zapomniałam o nim:)Co się odwlecze to nie uciecze, prawda?
Faza na skoki na zdjęciach?Ależ ja trendy jestem!( Prawda taka że dodałam 2 prawie takie same zdjęcia bo nie mogę się na nie napatrzeć- tak mi się podobają :))
sukienka, sweterek, torebka- sh/ buty- sklep nieznany/ pasek- H&M/ biżuty- wyszperane w domu niemal vintage
fot. Janek
Posta z zestawem nie ma. Bardzo Nieśmieszny Pogodowy Żart jaki zobaczyłam w niedzielę, i przez ostatnie dni jakoś mnie nie zachęcał do robienia zdjęć. A ja sobie już planowałam jak to super nie będzie kiedy w końcu będę pomykać codziennie w baletkach albo innych "papierkowych podeszwach" (jak to moja mamuśka nazywa)!!I w najlepszych szpilkach jakie znalazłam i KUPIŁAM. Bo niestety, ubierając buty na 15 cm obcasie staję się wyższa niż cała reszta społeczeństwa. Nie mam aspiracji do bycia żyrafą, dlatego też na wszelkie platformy spoglądam tylko z nieskrywanym pożądaniem( a one patrzą na mnie i... nic).
Dobra. W skrócie- szukałam butów na obcasie bez platformy i do tego może z obcasem w którym bym się od razu nie zabiła..znalazłam je w Reserved i ku mojemu zadowoleniu spełniały wszystkie moje wymagania.
Do innych zakupowych egzemplarzy doliczyć mogę jeszcze chustkę z Orsay ( urzekły mnie te motylki i przypomniały groszki z kolekcji Miu Miu Resort 2011, oraz buty Louis Vuitton Cruise 2012)
do tego pastelowy lakier. Kurcze, wykorzystanie trendu na pastele miało być moim super nowatorskim pomysłem!Szkoda tylko że wpadło na to samo jeszcze mnóstwo innych osób...